O F1 i nie tylko
Tomek Grabowski pisze:
Z UPS'em jest klopot poniewaz komputer jest zasilany 24V (wzgledy
bezpieczenstwa) :(
Jak prąd zmienny, to spokojnie dajesz transformator bezpieczeństwa z
naoięciem wyjściowym 24 V.
Czesto lutownice bywają na 24 V, to popularne napięcie.
On 1997-11-19 l@papuga.ict.pwr.wroc.pl(JaroslawLis) said:
: Dostanie, pod warunkiem zasilania przez transformator
: o klasie transformatora bezpieczenstwa. Sam takie
A mialo galwanicznie polaczony wyjsciowy kabelek danych do
komputera ?
Skad :-))) To bylo urzadzenie wspolpracujace z
centrala alarmowa i wyzwalane przekaznikiem
kontaktronowym zasilanym z centrali ...
Pozdrowienia!!Stanislaw Chmielarz
Email:chm@ibmer.waw.pl
fax:UNIPROJEKT 48-22-673-11-67
Backup not found Abort,Retry,Ignore,Hangup?
Net-Tamer V 1.09 - Test Drive
Tyle się pisze na temat przekraczania norm w długości połączenia kablem
UTP.
Mam do pokonania dystans około 80 metrów, kable trzeba będzie wkopać w
ziemię. Żadnych transformatorów czy innych źródeł pola EM nie ma
Skrętka kat 5, nieekranowana.
Czy na 100% uzyskam połączenie? Czy bedzie stabline 100MB/s?
Pusc to wszystko w peszlu elektrycznym, do kupienia w sklemach typu
castorama lub leroy (ewentualnie jakas hurtownia elektryczna).
Skretke kupisz taka na jaka bedziesz mial fundusze. Ja u siebie mam normalna
tania skretke polskiego pochodzenia (bodaj 65gr/m).
Unikaj laczenia kabla, jezeli to konieczne to pamietaj, zeby to dokladnie
zaklajstrowac silikonem lub zywica. Podobnie konce peszla.
Jezeli chcesz miec zapas bezpieczenstwo to pusc dwie pary skretek (pamietaj,
ze przy 4 parach to i tak tylko 2 sa uzyteczne).
Jak dla mnie bardziej narazone sa przewody umieszczone nad ziemia, niz
wkopane. Praktycznie wszystkie awarie wiaza sie z
dzialalnoscia czlowieka.
Agent 0700 pisze:
| Witam, słyszałem że halogeny na 12V okropnie dużo prądu pożerają w
| porównaniu z halogenami na 230V.
Prąd rzeczywiście jest duży, za to napięcie małe :-)
A tak na poważnie to czym więcej mocy ma żarówka to bierze więcej prądu i
nieważne czy 12 czy 230 V, przy czym należy pamiętać, że przetwornica lub
transformator też chyba ma jakąś tam sprawność, więc używanie żarówek na 230
V jest oszczędniejsze.
Jestem z mylnym błędzie czy dobrze gadam?
na mój chłopski rozum to dobrze gadasz.. jednak ponoć halogeny 230V
częściej się przepalają i jeśli to prawda trzeba by to uwzględnić w
kalkulacjach. Poza tym istotną dla wielu jest też kwestia
bezpieczeństwa, przemiennie 230V jest dosyć nieprzyjemne dla rasy
człowieczej. Wszystko jest dobre pod warunkiem że wybieramy świadomie.
PZDR
Shaman
scream pisze:
Dnia Sun, 22 Jun 2008 21:13:05 +0200, KK napisał(a):
| - jesli oświetlenie to jakie - halogeny ?
| na 12V
Czemu? Miedzy halogenami na 12V a tymi na 220V jest tylko jedna roznica -
te na 12V maja dodatkowa rzecz, ktora moze sie zepsuc - transformator.
Innych roznic nie ma.
Jest. Żarniki na 230V świecą barwa bardziej żółta niż te na 12V. Różnica
jest dość widoczna i np. w przypadku łazienki oprócz bezpieczeństwa to
lepiej chyba wyglądają 12V.
Tomek
Drogi Jacku,
Zaobserwowales efekt 'wywalania' roznicowki po zwarciu PE z N nawet bez
wlaczonego obciazenia.
I to jest oczywiste i bardzo proste do wytlumaczenia.
Jesli jestes, jak piszesz fachowcem (w co nie watpie), to moze chwilke sie
zastanowisz i sprobujesz wyjasnic dlaczego tak sie dzieje.
Bo wydaje mi sie, ze do tej pory nie znasz przyczyny, albo trzymasz te
wiedze w ukryciu.
Celem uproszczenia rozumowania przyjmij za pewnik tlumaczenie Ben'a
dotyczce dzialania SAMEJ (solo - bez ukladu) roznicowki.
"Wowczas wystapi strumien wynikajacy z nierownosci pradow w przekladniku
Ferrantiego i to spowoduje zadzialanie roznicowki. Jesli zrobimy zwarcie
i nie zalaczymy zadnego odbiornika, to prad w przewodzie L i N jest rowny zero,
czyli jest taki sam i roznicowka nie zadziala.MUSI PLYNAC PRAD!!!"
Dodatkowo, moje badane roznicowki podlaczalem do trafa bezpieczenstwa 220/220
podlaczonego tak jak transformator energetyczny i dlatego nie wywalaly po
zwarciu PE z N po roznicowce.
A pytanie jest proste:
Z jakiego powodu, bez podlaczonego obciazenia za roznicowka, zwarcie
przewodow PE i N za roznicowka powoduje przeplyw pradu pomiedzy PE i N
w normalnej instalacji elektrycznej zasilajacej mieszkanie czy domek ?
To w zasadzie temat na grupe pl.misc.elektronika, ale niech tu jeszcze chwilke
pobedzie.
Pozdrawiam
Wojtek Wierba
wierba.vcf
< 1K Pobierz
Moim zdaniem to trudny do spełnienia wymóg, zauważ że przy wahaniach
napięcia sieci o +5% napięcie chwilowe to 1,41*1.05*230V=340V. Tak że albo
układ będzie wrażliwy na fałszywe zadziałanie albo trzeba pozwolić na
większą tolerancję.
Masz rację.
W tym wątku kłóci aspekt techniczny i finansowy.
Urządzenia projektowane przez inżynierów i księgowych.
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu mało co nie wytrzymałoby urwania "zera"
Przepalające się nadnapięciowego żarówki odpalałyby bezpieczniki, różnoraki
cewki z rdzeniami stalowymi w transformatorach i silnikach domowych
ograniczałyby asymetrię napięć
Dziś mamy mnóstwo taniego sprzętu RTV bez dużych marginesów bezpieczeństwa,
tolerancji napięć.
W całym tym wątku aspekt :"czy warto" tez powinien się pojawić
Zaproponowane przeze mnie rozwiązanie jest stosowane i skuteczne, bo z
przypadkami "urwania zera" mam często do czynienia. Lepiej by lokalny magik
elektryk wymienił bezpieczniki, poszukał innej rozdzielnicy niż ja mam
finansować przestój maszyny i serwis.
W domu może się to nie opłacać. Te tyrystory nie są do kupienia "na rogu"
ani za złotówkę.
SP9RJT wrote:
| Tylko ze chassis nie wystawalo z bakelitowej obudowy :-)
| Chyba bylo troche telewizorow z tym rozwiazaniem - tez trzeba bylo
| chowac chassis. Jest malutki problem z izolowaniem anteny.
| Oraz wy/we video i audio - no ale kiedys moglo ich nie byc .
Tja, serwisowanie takiego aparatu bez trafo bezpieczeństwa to było
chodzenie po cienkim lodzie z brzytwą w ręku :-)
| Ale przeciez siec tez mozna ? Tylko potencjal masy jest wtedy
| dziwaczny :-)
Pewnie, że można. Kiedyś robiłem zasilacz do TRX'a na pasma KF bez
transformatora anodowego z powielaniem napięcia sieci. Bez obciążenia
dawał ok. 600V stałego. Zastosowałem układ zabezpieczający, który
umożliwiał włączenie zasilacza tylko przy właściwym włożeniu wtyczki
do gniazdka w ścianie - "zero" na chassis.
Ja osobiście wolę jak pomiędzy mocą zwarcia w gniazdu i moimi łapami
jest jednak transformator. Nawet jak na jego wyjściu jest 250-300V,
to wiem że w razie czego prąd płynący przez moje wnętrzności nie
spowoduje zgonu natychmiast. Oczywiście do środka wkładam tylko jedną
rękę :-)
Grzegorz
A teraz to co mamy - każdy nieuziemiony komputer nieżle kopie. Co prawda tu
prąd jest ograniczony przez kondensatory, ale jednak kopie i to jest
niemiłe.
Mam w naprawie kartę pomiarową 6 wejść analog.
izolowanych. Każdy kanał ma własną przetwornicę
zasilającą. (transformatorek z tranzystorem sterującym)
Problem polega na tym że nie widzę wyjść z poszczególnych
kanałów. Kanały są oddzielone galwanicznie od siebie i
od elektroniki sterującej. Pod światło widać zachowany
odstęp na druku ok 4mm. Jedyny punkt styku z elektroniką
sterującą to ten zasilający transformator. Sygnał pomiarowy
jest prawdopodobnie zamieniany na częstotliwość i puszczany
transformatorem zasilającym (w tył !) na timery 8253.
Ciężko zgadnąć co się dzieje w pobliżu trafa, gdyż jest ono
podłączone bezpośrednio pod scalak motoroli którego google
nie znajdują (SMAD139)
Czy ktoś spotkał się z takim rozwiązaniem aby transormator
pracował w układzie przetwornicy (zasilał układ) i jednocześnie
przenosił informację (częstotliwość) z powrotem do sterowania?
Dodam że karta jest częścią drogiego systemu bezpieczeństwa
i kosztuje tyle co kilka(naście) PC-tów. Dokładność i niezawodność
była z pewnością na I-szym miejscu. Karta ma 10 lat - nie wiem
transoptory analogowe nie były wtedy jeszcze chyba produkowane
Zresztą nie wiem jak przedstawia się sprawa dokładności takiego
transoptora - być może że przetwarzanieU/f jest dokładniejsze
Leszek
On Wed, 30 May 2007 13:59:54 +0000 (UTC), Damian wrote:
Czy transformator bezpieczeństwa nazywa się "bezpieczeństwa" tylko dlatego
że daje niskie, bezpieczne napięcie 24V?
Czy też ma jakąś specjalną budowę?
Chodzi takze o dobra izolacje uzwojen, a czasem uziemiony ekran miedzy
uzwojeniami.
Zeby uniemozliwic [maksymalnie utrudnic] przeplyw pradu z gniazdka
do grzebiacej w ukladzie osoby.
Inaczej: czy każdy transformator (nie auto-) 230/24V jest z definicji
transformatorem bezpieczeństwa, niezależnie czy jest EI czy toroid czy
inny?
Takie gdzie oba uzwojenia dzieli tylko przekladka jest malo
bezpieczne. O zwarciu przez rdzen tez warto pamietrac.
Czy jeżeli transformator ma moc 30 VA i prąd 1,25A, to czy można w praktyce
chwilowo*) przeciążać większym 2x prądem?
Będzie ok, spali się, spadnie napięcie?
Chwilowo mozna, ale spadnie napiecie. Transformator wprowadza dwie
impedancje do obwodow i swoj prad zwarcia ma ..
P.S. No wlasnie - czy po przeciazeniu pierwszy nie stopi sie karkas
doprowadzajac do zetkniecia uzwojen ?
Jakim bezpiecznikiem powinien być zabezpieczony taki transormator: na
pierwotnym, na wtórnym, na jaki prąd, szybki/zwłoczny?
Egzamin jakis ? Wieksze transformatory przy wlaczeniu generuja spory
udar.
J.
On Sun, 17 Jul 2005 14:17:33 +0200, Grzegorz Kurczyk wrote:
Znane mi transformatorówki (a było ich sporo) mają budowę podobną do
transformatorów bezpieczeństwa. Uzwojenie wtórne w postaci najczęściej
dwóch zwojów solidnego płaskownika miedzianego, jest nawinięte obok
uzwojenia pierwotnego i oddzielone przegrodą na karkasie. Dość silne
nagrzewanie się transformatora, a zwłaszcza uzwojenia wtórnego jest jak
najbardziej normalne. W końcu ten transformator pracuje na zwaciu.
A druga sprawa - ocencie rozmiar rdzenia i podana moc.
Pierwotne tez prawdopodobnie jest relatywnie za cienkim drutem
drutem i sie nadmiernie grzeje .. ale to w koncu nie sluzy do pracy
ciaglej.
J.